Nieudzielenie pomocy (art. 162 k.k.) – kiedy grozi odpowiedzialność karna, a kiedy nie

Ktoś zasłabł na ulicy, ofiara wypadku leży na poboczu, znajomy po alkoholu lub narkotykach przestaje reagować – a świadkowie odchodzą albo boją się zadzwonić po pomoc. Polskie prawo nakłada na każdego obowiązek pomocy człowiekowi w niebezpieczeństwie, ale jednocześnie wyznacza jego granice. Wyjaśniam, kiedy nieudzielenie pomocy jest przestępstwem z art. 162 Kodeksu karnego, jakie obowiązki ma kierowca po wypadku i dlaczego osoba, która ratuje drugiego człowieka, nie musi obawiać się odpowiedzialności.

Kiedy nieudzielenie pomocy jest przestępstwem?

Zgodnie z art. 162 § 1 k.k. kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Odpowiedzialność wymaga więc łącznie, aby:

  • człowiekowi groziło bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – np. utrata przytomności, zatrzymanie oddechu, ciężkie obrażenia, tonięcie, wychłodzenie,
  • świadek mógł pomóc bez narażenia siebie lub innej osoby na takie niebezpieczeństwo,
  • mimo to nie udzielił żadnej pomocy – świadomie, a więc zdając sobie sprawę z sytuacji, w jakiej znalazł się pokrzywdzony.

Obowiązek dotyczy każdego, nie tylko lekarzy czy ratowników. Przestępstwo jest popełnione przez samo zaniechanie pomocy – niezależnie od tego, czy pokrzywdzony ostatecznie przeżył.

Kiedy nie ma przestępstwa?

Nie popełnia przestępstwa, kto nie udziela pomocy, do której jest konieczne poddanie się zabiegowi lekarskiemu – np. oddanie krwi – albo w warunkach, w których możliwa jest niezwłoczna pomoc ze strony instytucji lub osoby do tego powołanej, np. gdy na miejscu działają już ratownicy medyczni, strażacy czy policja (art. 162 § 2 k.k.).

Nikt nie ma też obowiązku ratowania innych za cenę własnego życia lub zdrowia – nie trzeba wskakiwać do rwącej rzeki, nie umiejąc pływać, ani wchodzić do płonącego budynku. Nawet wtedy trzeba jednak zrobić to, co bezpieczne – przynajmniej wezwać pomoc.

Jak udzielić pomocy? Telefon na 112 też się liczy

Ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym zobowiązuje każdego, kto zauważy osobę w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego lub jest świadkiem zdarzenia powodującego taki stan, do niezwłocznego podjęcia działań w celu skutecznego powiadomienia służb ratunkowych – w miarę posiadanych możliwości i umiejętności (art. 4).

Pomoc nie musi oznaczać profesjonalnej reanimacji. W zależności od sytuacji może polegać na:

  • wezwaniu pomocy pod numer alarmowy 112 i wykonywaniu poleceń dyspozytora,
  • zabezpieczeniu miejsca zdarzenia,
  • ułożeniu nieprzytomnej, oddychającej osoby w pozycji bocznej bezpiecznej i ochronie przed wychłodzeniem,
  • rozpoczęciu uciskania klatki piersiowej – także pod kierunkiem dyspozytora.

W wielu sytuacjach wezwanie służb jest wystarczającą i najrozsądniejszą formą pomocy. Jeżeli jednak do ich przyjazdu można bez ryzyka zrobić coś więcej – np. wyciągnąć głowę tonącego z wody – sam telefon może nie zostać uznany za wystarczający.

Osoba ratująca jest chroniona

Osoba udzielająca pierwszej pomocy korzysta z ochrony przewidzianej w Kodeksie karnym dla funkcjonariuszy publicznych (art. 5 ust. 1 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym) – np. naruszenie jej nietykalności cielesnej albo czynna napaść na nią są karane surowiej.

Ratujący może też poświęcić dobra osobiste innej osoby, inne niż życie lub zdrowie, oraz cudze mienie – w zakresie niezbędnym do ratowania życia lub zdrowia osoby zagrożonej (art. 5 ust. 2 tej ustawy). Typowy przykład to wybicie szyby w samochodzie, w którym w upale zamknięto dziecko. Także ewentualne obrażenia spowodowane prawidłowo prowadzoną reanimacją – np. złamanie żeber – co do zasady nie rodzą odpowiedzialności karnej, bo ratujący działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia (stan wyższej konieczności, art. 26 k.k.).

Kierowca po wypadku – szczególne obowiązki

Uczestnik wypadku drogowego musi m.in. zatrzymać pojazd, zabezpieczyć miejsce wypadku, udzielić niezbędnej pomocy ofiarom oraz wezwać pogotowie ratunkowe i policję (art. 44 ustawy – Prawo o ruchu drogowym). Konsekwencje zaniechania mogą być poważne:

  • prowadzący pojazd, który uczestnicząc w wypadku drogowym nie udziela niezwłocznej pomocy ofierze, popełnia wykroczenie zagrożone karą aresztu albo grzywny; sąd obowiązkowo orzeka wtedy zakaz prowadzenia pojazdów (art. 93 Kodeksu wykroczeń),
  • jeżeli ofierze groziło bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, w grę wchodzi także przestępstwo z art. 162 k.k.,
  • sprawca wypadku, który zbiegł z miejsca zdarzenia, odpowiada surowiej – sąd wymierza mu karę w zaostrzonych granicach i obowiązkowo orzeka zakaz prowadzenia pojazdów (art. 178 i art. 42 § 2 k.k.).

Rodzice, opiekunowie, ratownicy – szczególny obowiązek

Surowiej odpowiadają osoby, na których ciąży szczególny prawny obowiązek opieki – np. rodzice wobec dzieci, opiekunowie osób niesamodzielnych, ratownicy czy personel medyczny w czasie pracy. Narażenie podopiecznego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu jest zagrożone karą od 3 miesięcy do lat 5 (art. 160 § 2 k.k.). Jeżeli zaniechanie takiej osoby doprowadziło do śmierci lub ciężkiego uszczerbku, może ona odpowiadać za ten skutek tak, jakby go spowodowała (art. 2 k.k.) – np. za nieumyślne spowodowanie śmierci (zob. Nieumyślne spowodowanie śmierci – kara, wypadki i roszczenia rodziny).

Najczęstsze pytania

Czy muszę reanimować obcą osobę?

Musisz udzielić takiej pomocy, jakiej możesz udzielić bez narażenia siebie lub innych na niebezpieczeństwo. Minimum to wezwanie pomocy pod numer 112. Jeżeli dyspozytor poprowadzi Cię przez uciskanie klatki piersiowej, warto to zrobić – nie odpowiadasz za brak profesjonalnych umiejętności.

Nie zatrzymałem się przy wypadku, który widziałem – czy grozi mi kara?

Jeżeli nie byłeś uczestnikiem wypadku, odpowiedzialność wchodzi w grę wtedy, gdy ofierze groziło bezpośrednie niebezpieczeństwo, mogłeś bezpiecznie pomóc, a na miejscu nie było jeszcze służb ratunkowych ani nikogo, kto skutecznie udzielał pomocy. Uczestnika wypadku obowiązują dodatkowo przepisy Prawa o ruchu drogowym i Kodeksu wykroczeń.

Znajomy po alkoholu lub narkotykach stracił przytomność, a my baliśmy się wezwać pogotowie – co nam grozi?

Strach przed konsekwencjami, np. związanymi z narkotykami, nie zwalnia z obowiązku wezwania pomocy. Zaniechanie może oznaczać odpowiedzialność z art. 162 k.k., a dla osób, na których ciążył szczególny obowiązek opieki, lub tych, które np. podały narkotyk – także odpowiedzialność za skutki dla zdrowia i życia poszkodowanego. Więcej o odpowiedzialności za narkotyki piszę w artykule Posiadanie narkotyków – jaka kara grozi i kiedy sprawę można umorzyć?

Czy mogę odpowiadać za szkody wyrządzone podczas ratowania?

Co do zasady nie. Ustawa pozwala poświęcić cudze mienie i dobra osobiste (z wyjątkiem życia i zdrowia) w zakresie niezbędnym do ratowania życia lub zdrowia, a obrażenia spowodowane prawidłowo prowadzoną reanimacją są co do zasady usprawiedliwione stanem wyższej konieczności.

Pomoc adwokata

Sprawy o nieudzielenie pomocy często wiążą się z innymi zarzutami – wypadkiem drogowym, narażeniem na niebezpieczeństwo czy nieumyślnym spowodowaniem śmierci. Reprezentuję zarówno osoby, którym postawiono zarzuty, jak i rodziny osób poszkodowanych. Jeżeli sprawa dotyczy Ciebie lub Twojej bliskiej osoby w Warszawie, Łodzi lub okolicach – zadzwoń: 790 77 88 88. W sprawach pilnych jestem dostępna telefonicznie przez całą dobę.

  • Warszawa: Al. Jerozolimskie 29 lok. 6, 00-508 Warszawa
  • Łódź (oddział): ul. 11 Listopada 19 lok. 48, bl. 26, 91-370 Łódź
  • Telefon: 790 77 88 88 (w sprawach pilnych – całodobowo)
  • E-mail: anna.szydlowska@adwokatura.pl

Potrzebujesz obrońcy? Zobacz: obrona w sprawach karnych albo zadzwoń: 790 77 88 88 (Pn–Pt 8:00–20:00, w sprawach pilnych całą dobę).

Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej w konkretnej sprawie. Stan prawny na 2 października 2026 r.

adwokat Anna Szydłowska
tel. 790 77 88 88

Related Posts

Najnowsze artykuły

Rozdzielność majątkowa – intercyza u notariusza, wyrok sądu i rozdzielność z mocy prawa
7 października, 2026
Ubezwłasnowolnienie całkowite i częściowe – kiedy sąd je orzeka, jak złożyć wniosek i jakie są skutki
7 października, 2026
Wywłaszczenie gruntu ze stuletnimi drzewami – jakie odszkodowanie przysługuje właścicielowi
7 października, 2026

Kancelaria

Kancelaria Adwokacka Anna Szydłowska
Al. Jerozolimskie 29 lok. 6, 00-508 Warszawa
Oddział: ul. 11 Listopada 19 lok. 48, 91-370 Łódź
Tel. 790 77 88 88 – w pilnych sprawach całą dobę
Pn–Pt 8:00–20:00