Jazda po alkoholu to dziś nie tylko zakaz prowadzenia pojazdów i świadczenie pieniężne – przy wyższym stężeniu sąd orzeka także przepadek samochodu. Bronię kierowców w sprawach o prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości, po użyciu alkoholu i pod wpływem środków odurzających – od pierwszych czynności na komisariacie po apelację.
Kancelaria: Al. Jerozolimskie 29 lok. 6, 00-508 Warszawa · tel. 790 77 88 88 (sprawy pilne – całą dobę)
Jazda rowerem w stanie nietrzeźwości jest wykroczeniem, a nie przestępstwem.
Surowiej odpowiada kierowca, który był już prawomocnie skazany za jazdę w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego albo prowadzi pojazd mimo orzeczonego wcześniej zakazu (art. 178a § 4 k.k.) – grozi mu kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5, świadczenie pieniężne co najmniej 10 000 zł, a zakaz prowadzenia pojazdów orzeka się wtedy co do zasady dożywotnio.
Za jazdę w stanie po użyciu alkoholu (wykroczenie z art. 87 § 1 k.w.) grozi areszt albo grzywna nie niższa niż 2500 zł oraz obowiązkowy zakaz prowadzenia pojazdów od 6 miesięcy do 3 lat.
Przepisy o przepadku pojazdu obowiązują od marca 2024 r. Jeżeli stężenie alkoholu wynosiło co najmniej 1,5 promila we krwi albo 0,75 mg/dm³ w wydychanym powietrzu, sąd orzeka przepadek pojazdu mechanicznego prowadzonego przez sprawcę – odstąpić od niego może tylko w wyjątkowym wypadku, uzasadnionym szczególnymi okolicznościami (art. 44b k.k.). Przy niższym stężeniu przepadek jest możliwy, ale nie obowiązkowy.
Jeżeli samochód nie był wyłączną własnością kierowcy – np. jest współwłasnością albo jest w leasingu – przepadku się nie orzeka; w jego miejsce sąd orzeka nawiązkę na rzecz Skarbu Państwa (od 5000 do 500 000 zł). W tych sprawach duże znaczenie ma precyzyjne ustalenie stężenia alkoholu w chwili jazdy – kilka setnych promila może przesądzić o tym, czy przepadek jest obowiązkowy.
Odmowa poddania się badaniu nie zamyka sprawy – policja może wtedy zarządzić pobranie krwi, także bez zgody kierowcy.
Tak – również w sprawach o jazdę w stanie nietrzeźwości. Sąd może warunkowo umorzyć postępowanie, jeżeli sprawca nie był wcześniej karany za przestępstwo umyślne, wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, okoliczności czynu nie budzą wątpliwości, a postawa i dotychczasowy sposób życia sprawcy uzasadniają przypuszczenie, że będzie przestrzegał prawa (art. 66 k.k.). Warunkowe umorzenie nie jest skazaniem.
Nawet wtedy sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów – do 2 lat – oraz świadczenie pieniężne. O tym, czy warunkowe umorzenie jest realne, decydują przede wszystkim stężenie alkoholu, okoliczności jazdy (np. czy doszło do kolizji) i dotychczasowa niekaralność.
Przykład (w uproszczeniu): kierowca zostaje zatrzymany do rutynowej kontroli rano, następnego dnia po rodzinnej uroczystości. Alkomat pokazuje 0,30 mg/dm³. Wcześniej nie był karany, nie spowodował kolizji, a samochód jest mu potrzebny do pracy. W takiej sprawie rozważam wniosek o warunkowe umorzenie postępowania i o możliwie krótki zakaz prowadzenia pojazdów.
Art. 178a k.k. obejmuje także prowadzenie pojazdu pod wpływem środka odurzającego – grożą za to takie same kary, zakaz prowadzenia pojazdów i świadczenie pieniężne. Przepisy nie określają jednak progów stężenia dla narkotyków: o tym, czy kierowca był „pod wpływem”, czy jedynie „po użyciu” środka (co jest wykroczeniem), rozstrzyga zwykle opinia biegłego toksykologa oparta na badaniu krwi. Sam wynik testu śliny nie przesądza sprawy. Zobacz też: narkotyki – adwokat w Warszawie.
Obowiązkowo – gdy stężenie alkoholu wynosiło co najmniej 1,5 promila we krwi (0,75 mg/dm³ w wydychanym powietrzu), chyba że zachodzi wyjątkowy wypadek. Przy niższym stężeniu przepadek jest możliwy, ale nie obowiązkowy.
W określonych sytuacjach tak – po upływie części okresu zakazu sąd może uznać go za wykonany albo zezwolić na prowadzenie pojazdu wyposażonego w blokadę alkoholową. Każdy wniosek wymaga indywidualnej oceny.
Jazda rowerem w stanie nietrzeźwości jest wykroczeniem. Sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów innych niż mechaniczne, np. roweru – taki zakaz nie obejmuje jednak prowadzenia samochodu.
Nie. Policja może wtedy zarządzić pobranie krwi – także bez zgody kierowcy – a odmowa nie zwalnia z odpowiedzialności.
To zależy od tego, czy kierowca kwestionuje wyniki badań i czy w sprawie chodzi o przepadek pojazdu. Sprawy, w których okoliczności nie są sporne, kończą się zwykle szybciej – np. wyrokiem wydanym bez przeprowadzania rozprawy na wniosek prokuratora.
Potrzebuje Pani / Pan obrońcy w sprawie o jazdę po alkoholu?
Na pierwszej rozmowie omawiam wyniki badań, możliwe rozwiązania i to, jak ograniczyć skutki sprawy – w tym ryzyko przepadku samochodu. Przyjmuję w kancelarii w Warszawie, konsultacje są możliwe także online.
Informacje na tej stronie mają charakter ogólny i nie stanowią porady prawnej w konkretnej sprawie. Stan prawny: październik 2026 r. Pełny zakres pomocy opisuję na stronie adwokat karny w Warszawie.
adwokat Anna Szydłowska
tel. 790 77 88 88

adwokat Anna Szydłowska
Prowadzi Kancelarię Adwokacką w Warszawie (Al. Jerozolimskie 29 lok. 6). W sprawach karnych broni podejrzanych i oskarżonych – od zatrzymania po apelację – oraz reprezentuje pokrzywdzonych; w sprawach pilnych jest dostępna całą dobę. Zajmuje się również sprawami rodzinnymi, spadkowymi i cywilnymi. Komentuje sprawy prawne w mediach, m.in. w programach „Uwaga!” (TVN) i „Sprawa dla reportera” (TVP).
Więcej o kancelarii · Adwokat karny w Warszawie · Wystąpienia w mediach · tel. 790 77 88 88
