SMS-y podpisane „GITD”, które informują o „zaktualizowanej sprawie dotyczącej przekroczenia prędkości”, to próba oszustwa. Nie wysyła ich Główny Inspektorat Transportu Drogowego, tylko przestępcy, którzy chcą wyłudzić pieniądze i dane karty płatniczej.
Sama dostałam trzy takie wiadomości 19 i 20 października 2026 r. Oszuści kuszą „promocją”: mandat niższy o połowę i bez punktów karnych, bo przekroczenie prędkości było podobno niewielkie – pod warunkiem zapłaty w ciągu 7 dni.
Proszę nie klikać w link, nie podawać danych karty i niczego nie płacić. Poniżej wyjaśniam, jak rozpoznać fałszywy SMS, jak naprawdę wygląda sprawa z fotoradaru i co zrobić, jeśli ktoś już dał się nabrać.
Tak wyglądają fałszywe SMS-y

Wszystkie trzy wiadomości mają niemal identyczną treść. Odsyłają do stron govpl[.]click oraz pl-gov.eu[.]cc – nawiasy dodałam celowo, żeby adresy nie były klikalne. Jedna z wiadomości jest napisana bez polskich znaków, a telefon sam wyświetlił ostrzeżenie, że SMS od nieznanego nadawcy może być spamem.
Po czym poznać, że to oszustwo
Główny Inspektorat Transportu Drogowego nie zawiadamia o wykroczeniach SMS-em i nie przysyła linków do płatności – potwierdza to komunikat GITD. To najważniejszy sygnał ostrzegawczy, ale nie jedyny:
- Adres strony. Adresy stron urzędów kończą się na „.gov.pl”. Adresy govpl[.]click czy pl-gov.eu[.]cc tylko udają rządowe – samo słowo „gov” w nazwie niczego nie dowodzi.
- Nazwa nadawcy. Napis „GITD” w telefonie nie gwarantuje, że wiadomość wysłała ta instytucja.
- „Promocja” na mandat. Obecne przepisy nie przewidują mandatu „o połowę taniej” za zapłatę w ciągu 7 dni.
- Mandat „bez punktów”. Mandat za przekroczenie prędkości zawsze wiąże się z punktami karnymi – już przekroczenie do 10 km/h to 1 punkt.
- Presja czasu. Krótki termin i „okazja” mają skłonić do zapłaty bez zastanowienia.
- Sposób zapłaty. Prawdziwy mandat płaci się przelewem na indywidualny numer rachunku podany w samym mandacie, a nie kartą na stronie otwartej z SMS-a.
Jak naprawdę wygląda sprawa z fotoradaru
Prawdziwa sprawa z fotoradaru zaczyna się od listu, a nie od SMS-a. Wykroczenia zarejestrowane przez urządzenia Inspekcji Transportu Drogowego obsługuje Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD):
- Wezwanie do właściciela pojazdu. CANARD wysyła list polecony ze zdjęciem i formularzami oświadczeń. Elektronicznie, przez eBOK CANARD, tylko wtedy, gdy ktoś wcześniej się na to zgodził.
- Oświadczenie. W terminie wskazanym w wezwaniu właściciel przyznaje, że kierował sam, albo wskazuje kierującego. Niewskazanie na żądanie organu, komu powierzył pojazd, jest odrębnym wykroczeniem (art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń).
- Mandat karny. Mandat kredytowany przychodzi osobnym listem poleconym albo przez eBOK. Grzywnę płaci się przelewem w ciągu 7 dni od przyjęcia mandatu, na rachunek wskazany w mandacie.
- Prawo odmowy. Każdy może odmówić przyjęcia mandatu (art. 97 § 2 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia). O ukaraniu rozstrzyga wtedy sąd.
Termin 7 dni w „ofercie” oszustów nie jest przypadkowy – oszuści kopiują elementy prawdziwej procedury. Żerują też na doniesieniach o zmianach: rządowy projekt nowelizacji Prawa o ruchu drogowym (UD263, wersja z 6 sierpnia 2026 r.) przewiduje opłatę administracyjną bez punktów karnych i 20% ulgi za zapłatę w ciągu 30 dni od zawiadomienia.
To jednak tylko projekt, który według obecnej treści miałby wejść w życie 1 stycznia 2028 r. Nawet wtedy zawiadomienie ma trafiać na adres z ewidencji pojazdów albo na konto w systemie GITD – nie SMS-em z linkiem.
Co zrobić po otrzymaniu takiego SMS-a
Taki SMS wystarczy zgłosić i usunąć.
- Nie otwierać linku i nie odpowiadać na wiadomość.
- Przekazać SMS na bezpłatny numer 8080 – to numer CERT Polska do zgłaszania fałszywych wiadomości. Na iPhonie najpierw przekazać wiadomość, a dopiero potem użyć opcji „Zgłoś spam”, bo ta opcja usuwa cały wątek.
- Usunąć wiadomość.
- W razie wątpliwości zadzwonić do CANARD samodzielnie: infolinia 22 22 04 500 (pn–pt, 8:00–15:00) lub e-mail canard@gitd.gov.pl. Numer trzeba wpisać samemu, nigdy nie korzystać z danych podanych w SMS-ie.
- Ostrzec bliskich – zwłaszcza starszych członków rodziny.
Kliknięty link albo zapłata – co zrobić od razu
Jeśli ktoś podał na fałszywej stronie dane karty lub zapłacił „mandat”, liczy się każda minuta:
- Bank. Natychmiast zadzwonić do banku pod numer z karty lub aplikacji, zastrzec kartę, a jeśli podane zostały dane logowania – zablokować bankowość elektroniczną.
- Reklamacja. Zgłosić bankowi transakcje, których się nie zlecało. Bank co do zasady musi zwrócić kwotę nieautoryzowanej transakcji najpóźniej do końca następnego dnia roboczego po zgłoszeniu (art. 46 ustawy o usługach płatniczych).
- PESEL. Jeżeli oszuści poznali numer PESEL lub dane dowodu, zastrzec PESEL w aplikacji mObywatel albo na gov.pl.
- Zawiadomienie o przestępstwie. Zgłosić sprawę na policji lub w prokuraturze. Zachować SMS-y, zrzuty ekranu, potwierdzenia płatności i historię rachunku.
- CERT Polska. Zgłosić incydent przez formularz na stronie incydent.cert.pl.
Banki często odmawiają zwrotu, powołując się na „rażące niedbalstwo” klienta. Taka odmowa nie zawsze jest zgodna z prawem – to bank musi wykazać, że transakcja była autoryzowana albo że klient rażąco zaniedbał swoje obowiązki. Od odmowy przysługuje dalsza droga: wniosek do Rzecznika Finansowego, a w razie potrzeby pozew.
Odpowiedzialność karna oszustów i prawa pokrzywdzonego
Rozsyłanie takich SMS-ów to przestępstwo, a nie zwykły spam. Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej wprowadza drugiego w błąd i doprowadza go do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, popełnia oszustwo z art. 286 § 1 Kodeksu karnego. Grozi za to kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
Odpowiedzialność za usiłowanie oszustwa (art. 13 § 1 k.k.) wchodzi w grę nawet wtedy, gdy nikt nie dał się nabrać. Jeżeli sprawcy użyją przejętych danych karty lub logowania do bankowości, możliwe jest także oszustwo komputerowe z art. 287 § 1 k.k., zagrożone karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Osoba, która straciła pieniądze, jest pokrzywdzonym. W śledztwie jest stroną postępowania, a po wniesieniu aktu oskarżenia może działać jako oskarżyciel posiłkowy i wnieść o zobowiązanie sprawcy do naprawienia szkody (art. 46 § 1 k.k.). Sprawców bywa trudno ustalić, dlatego równolegle warto dochodzić zwrotu pieniędzy od banku.
Podstawa prawna: art. 13 § 1, art. 46 § 1, art. 286 § 1 i art. 287 § 1 Kodeksu karnego; art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń; art. 97 § 2 i art. 98 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia; art. 46 ustawy o usługach płatniczych.
Jak mogę pomóc?
Jako adwokat karnista w Warszawie pomagam osobom pokrzywdzonym oszustwami internetowymi. W takich sprawach pomagam w szczególności w:
- przygotowaniu zawiadomienia o przestępstwie,
- reprezentacji w śledztwie i przed sądem – jako pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego,
- sporach z bankiem o zwrot pieniędzy,
- sprawach kierowców o wykroczenia drogowe – również wtedy, gdy przyszło prawdziwe wezwanie z CANARD.
Zapraszam do kontaktu. Przyjmuję klientów w kancelarii w Warszawie, a konsultacje są możliwe także online.
- Adres: Al. Jerozolimskie 29 lok. 6, 00-508 Warszawa (III piętro, winda)
- Telefon: 790 77 88 88 (w sprawach pilnych – całodobowo)
- E-mail: anna.szydlowska@adwokatura.pl
Oszuści wyłudzili pieniądze albo przyszło wezwanie z CANARD? Zobacz: adwokat karny w Warszawie albo zadzwoń: 790 77 88 88 (Pn–Pt 8:00–20:00, w sprawach pilnych całą dobę).
Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej w konkretnej sprawie. Stan prawny na 20 października 2026 r.
adwokat Anna Szydłowska
tel. 790 77 88 88

